Marrakesz w 2 dni – co zwiedzić?

Kierunki orientalne na weekendowy wyjazd cieszą się coraz większym powodzeniem. Maroko to zaledwie 4,5 godziny lotu, a można posmakować wyjątkowych i niepowtarzalnych klimatów. Jednym z ciekawszych miejsc będzie najbardziej kolorowe miasto Maroka, czyli Marrakesz.

Egzotyka zawsze kusi, a w związku z tym, że od jakiegoś czasu są bezpośrednie loty do Marrakeszu z lotniska Balice, to nie ma większego problemu, aby spędzić romantyczny weekend w tym mieście wyróżniającym się czerwoną barwą murów i niesamowitą atmosferą. Naprawdę wystarczą dwa dni na zakochanie się w Marrakeszu.

Top 5 miejsc, które trzeba zobaczyć!

1. Plac Dżamaa al-Fina, czyli mocno bijące serce miasta

Zdecydowanie to jedna z największych, o ile nie największa atrakcja, która przyciąga miliony turystów z całego świata. Kiedyś plac skazańców i targ niewolników, obecnie miejsce ożywające po zmroku i będące jedną wielką restauracją oraz areną sztuk ulicznych. Na plac warto już podejść w godzinach wieczornych, aby z tarasu kawiarni podziwiać cudowny zachód słońca, a potem oddać się uczcie dla ciała i dla ducha. Sam plac z zabytkowym centrum miasta został wpisany na listę UNESCO, ale na tejże liście znajduje się również niematerialne dziedzictwo, czyli liczni zaklinacze węzy, żonglerzy, fakirzy czy inni jeszcze artyści uliczni, którzy tłumnie wylegają na plac i przyciągają uwagę turystów. Trudno też oprzeć się pokusie spróbowania świeżego soku pomarańczowego albo jakiejś klasycznej potrawy marokańskiej, jak zupa harira za 8-10 dirhamów, a więc jedynie 3-4 zł.

2. Meczet Kutubijja

Ten wspaniały, a zarazem najwyższy budynek mediny, który często służy za punkt orientacyjny, można podziwiać jedynie z zewnątrz, jak większość meczetów w Maroku, chyba że ktoś jest wyznania islamskiego. Z jego budową wiąże się interesująca historia. Pierwsza wersja meczetu musiała zostać zburzona z powodu błędnie wyznaczonego kierunku, w którym modlą się muzułmanie. Obecny budynek pochodzi z wieku XII i wyróżnia się zwłaszcza niesamowicie zdobionym minaretem.

3. Ogrody Majorelle

To coś dla smakoszy wysublimowanej sztuki. Miejsce wymyślone przez malarza francuskiego Jacquesa Majorelle’a, natomiast rozsławione przez znanego projektanta mody Yves Saint-Laurenta, który tam zamieszkał. Zadziwia połączeniem wyjątkowo niebieskich ścian z żółtymi dodatkami, co fantastycznie komponuje się z otaczającą zielenią roślin, głównie kaktusów i różnych gatunków drzew charakterystycznych dla regionu. Niektórzy trochę narzekają na wysoką cenę wstępu wynoszącą aktualnie 70 dirhamów w stosunku do wielkości całego ogrodu, jednak charakter tego małego zakątka powinien oczarować osoby wrażliwe na piękno.

4. Pałac El-Bahia i El-Badi

Ten pierwszy to piękny i przestronny pałac z XIX wieku, który zadziwia dziedzińcami wyłożonymi kafelkami, fontannami, ogrodem i bogatymi zdobieniami w salach. Kiedyś siedziba gubernatora, obecnie przeznaczony dla zwiedzających. Zupełnie inny charakter ma pałac El-Badi, który jest cały pokryty białym marmurem, ale również warto go zwiedzić. Kiedyś był uważany za najpiękniejszą rezydencję na świecie.

5. Suki w labiryncie urokliwych uliczek

Marrakesz tętni też życiem w ciągu dnia i jest to wręcz idealne miejsce na zakupy, szczególnie dla tych, którzy potrafią się targować. Suk to po prostu targowisko w medynie, a więc najstarszej części miasta. Nie są to takie zwykłe bazary, ale miejsca z duszą, mające wręcz własną osobowość. Suki podzielone są na odrębne sekcje ze względu na charakter sprzedawanych przedmiotów, a jest w czym wybierać. Prześliczne dywany, ręcznie malowana ceramika, biżuteria, wyroby ze skóry czy różnorodność przypraw może przyprawić o zawrót głowy. Trudno wyjechać z Marrakeszu bez przynajmniej jednej pamiątki.

To zaledwie ułamek tego, co naprawdę jest warte zobaczenia w Marrakeszu. Warto przy tym zaznaczyć, że Maroko ma wiele innych niepowtarzalnych miejsc, więc warto skusić się na poznanie tego kraju.

1 Comment

  1. Dobrze opisane. Zawsze to lepiej mieć tam do spędzenia dwa dni niż nic, ale taki krótki przewodnik się przyda bardzo, jeżeli kiedyś się wybiorę.

Dodaj komentarz